Arek Mazowiański
Urodziłem się 3 marca 1985 roku w pięknej miejscowości Kraków. Uczęszczałem do Gimnazjum im. Polskich Olimpijczyków, a obecnie jestem studentem.
Od blisko dziewięciu lat interesuję się fotografią. Oprócz niej w kręgach moich zainteresowań znajdują się: muzykowanie, Jiu-Jitsu Goshin Ryu, wycieczki rowerowe, rajdy piesze, psychologia, filozofia i elektronika.
O muzyce, której słucham: gatunkowo są to: trance (vocal trance), celtic, ambient, klasyka i klimaty lat '80. Wykonawcy? ATB, BeaTTraaX, Enya, Modern Talking. Więcej w moim profilu w Last.fm.
Interesuję się informatyką od blisko dziewięciu lat. Na początku wpadały mi w ręce jakieś gazety z kursem obsługi kompa. Oczywiscie był to o rewolucyjnym wówczas systemie Windows i kompach, które z procesorami 0.3GHz były uważane za demony szybkości. Wiedziałem wtedy też, że czas spędzony przed PC nie będzie czasem "gierkowania". Zaczynałem od poznawania tajników zainstalowanego pierwotnie systemu, czyli sławny Windows 98. Początki były toporne - m.in kopiowanie programów na dyskietki poprzez skróty...
Zabytek W pierwszej chwili zainteresowałem się programowaniem - Object Pascal w Delphi32. Pierwszy mój program nie chciał nawet działać (przepisałem kod z gazety - jedna linijka; dzisiaj się z tego śmieję). Potem przerobiłem edytor z sampli. Po jakimś czasie ulepszyłem ten, co "dostałem". No dobrze, "program" jest, ale co dalej? Jak go rozpowszechnić? Wybór padł na Internet...
Zupełnie zielony w tym wszystkim, co się nazywało HTML sięgałem po różne edytory WYSIWYG. Początkowo było ciężko, ale coś wychodziło. Jednak to było dla mnie za mało. Postanowiłem zająć się projektowaniem z prawdziwego zdarzenia - operując bezpośrednio na kodzie. No tak, chęci wielkie, ale w głowie niewiele. Cóż, "nie od razu Rzym zbudowano". Zainstalowałem legendarnego już Pajączka i uczyłem się korzystając z dołączonego kursu Pawła Wimmera. Po jakimś czasie były małe efekty... Chipy
Powoli zaczynałem zapominać o edytorku. Wciąż zdobywając kolejne stopnie wtajemniczenia w webdesignie zdobywałem je również w obsłudze komputera. Po jakimś czasie Windows nie miał przede mną już tylu tajemnic - IMHO potwierdziły to moje osiągnięcia w konkursach. W kilka "chwil" poźniej przyszedł czas na PHP i CSS.
--- --- --- -x-
Urodziłem się 3 marca 1985 roku w pięknej miejscowości Kraków. Uczęszczałem do Gimnazjum im. Polskich Olimpijczyków, a obecnie jestem studentem.
Od blisko dziewięciu lat interesuję się fotografią. Oprócz niej w kręgach moich zainteresowań znajdują się: muzykowanie, Jiu-Jitsu Goshin Ryu, wycieczki rowerowe, rajdy piesze, psychologia, filozofia i elektronika.
O muzyce, której słucham: gatunkowo są to: trance (vocal trance), celtic, ambient, klasyka i klimaty lat '80. Wykonawcy? ATB, BeaTTraaX, Enya, Modern Talking. Więcej w moim profilu w Last.fm.
Interesuję się informatyką od blisko dziewięciu lat. Na początku wpadały mi w ręce jakieś gazety z kursem obsługi kompa. Oczywiscie był to o rewolucyjnym wówczas systemie Windows i kompach, które z procesorami 0.3GHz były uważane za demony szybkości. Wiedziałem wtedy też, że czas spędzony przed PC nie będzie czasem "gierkowania". Zaczynałem od poznawania tajników zainstalowanego pierwotnie systemu, czyli sławny Windows 98. Początki były toporne - m.in kopiowanie programów na dyskietki poprzez skróty...
Zabytek W pierwszej chwili zainteresowałem się programowaniem - Object Pascal w Delphi32. Pierwszy mój program nie chciał nawet działać (przepisałem kod z gazety - jedna linijka; dzisiaj się z tego śmieję). Potem przerobiłem edytor z sampli. Po jakimś czasie ulepszyłem ten, co "dostałem". No dobrze, "program" jest, ale co dalej? Jak go rozpowszechnić? Wybór padł na Internet...
Zupełnie zielony w tym wszystkim, co się nazywało HTML sięgałem po różne edytory WYSIWYG. Początkowo było ciężko, ale coś wychodziło. Jednak to było dla mnie za mało. Postanowiłem zająć się projektowaniem z prawdziwego zdarzenia - operując bezpośrednio na kodzie. No tak, chęci wielkie, ale w głowie niewiele. Cóż, "nie od razu Rzym zbudowano". Zainstalowałem legendarnego już Pajączka i uczyłem się korzystając z dołączonego kursu Pawła Wimmera. Po jakimś czasie były małe efekty... Chipy
Powoli zaczynałem zapominać o edytorku. Wciąż zdobywając kolejne stopnie wtajemniczenia w webdesignie zdobywałem je również w obsłudze komputera. Po jakimś czasie Windows nie miał przede mną już tylu tajemnic - IMHO potwierdziły to moje osiągnięcia w konkursach. W kilka "chwil" poźniej przyszedł czas na PHP i CSS.
--- --- --- -x-